Kupujesz tanio – uważaj. Kupujesz drogo – uważaj. Czy przy zakupie auta należy kierować się ceną? Skąd biorą się “okazje” na polskim rynku?

Nie ma 100% sprawdzonej recepty na udany zakup używanego samochodu. Ale weryfikacja jego stanu to sprawa absolutnie podstawowa. Niestety nie sprawdza się powiedzenie, że kupując drożej nie ryzykujesz. Przy zakupie auta zza zachodniej granicy warto stosować prosty przelicznik:


cena modelu ze strony np. mobile.de + zarobek handlarza + poniesione koszty (dojazd, formalności, paliwo/laweta) = cena auta w ogłoszeniu.


W Niemczech i innych Państwach jest cała masa aut z normalnymi przebiegami, niewielkimi. Tylko, że one po prostu trzymają wysoką cenę. I tak do nas trafiają głównie auta poflotowe, powypadkowe (naprawiane dopiero na miejscu) albo od osób, które rocznie robiły co najmniej kilkadziesiąt tysięcy kilometrów.

Cud!

Dziwnym trafem u nas ta finalna cena zakupu jest często niższa niż wyjściowa cena zakupu w Niemczech. Nie, nie ma cudów, nie ma takich negocjacji cenowych ani magicznego magazynu/placu z autami w promocji. Widziałem i kupiłem zbyt wiele aut w podejrzanie niskiej cenie aby w to jeszcze wierzyć. Z takimi autami zawsze są problemy. Nie wystarczy włożyć w nie sporej sumy pieniędzy, zrobić tzw. “eksploatację”. One zawsze będą miały swoje bolączki i niestandardowe problemy. A to dziwne problemy w elektryką, dosztukowane kostki, a to nieszczelne układy klimatyzacji, dosztukowane przewody, wodę w aucie po deszczu i masę innych cudów, o których Wam się nie śniło. Ale przyśni jeśli pominiecie weryfikację stanu auta. Sprawdzenie przed zakupem sprowadzanego samochodu powinno skupić się na dwóch rzeczach. Zbadaniu jego wypadkowej przeszłości i weryfikacji przebiegu. To daje nam jako taki pogląd czy cena jego zakupu nie jest podejrzanie niska.

Diesel vs. benzyna

Tak, ogólnie na zachodzie auta z silnikami diesla robią większe przebiegi niż auta benzynowe (nieco inaczej niż u nas, gdzie diesla kupuje się np. tylko do miasta, bo “mało pali”). Co nie znaczy, że przebiegi diesla muszą być astronomiczne. Zawsze namawiam Was do odrzucenia stereotypów i traktowania każdego przypadku indywidualnie. I weryfikacji (na spokojnie, bez emocji). Najpierw samodzielnie: jak to zrobić tutaj. A następnie jeśli wszystko wydaje się względnie ok, oddania auta specjalistom.


Na poniższym przykładzie chcę Wam pokazać, że istnieją auta z ogromnymi przebiegami (w przyzwoitym stanie) i szczerzy sprzedawcy:

zarówno z Polski

 

Jak i z Niemiec. Ilość i wybór samochodów z przebiegami przekraczającymi 500 tys. km jest ogromny


I że istnieją auta również z zupełnie niewielkimi przebiegami:

w niekoniecznie niskiej cenie z Niemiec. Na naszym rynku ich odpowiedniki w tym roczniku kosztują przeciętnie 10-12 tysięcy złotych mniej. Ciekawe dlaczego, prawda?

 

i w niekoniecznie niskiej cenie z polskiego rynku. Każde z tych aut przeciętnie znajdziecie w identycznym roczniku około 10 tysięcy złotych taniej.

I na koniec uwaga – nigdy nie traktujcie wyższej ceny zakupu jako pewnik. To że ktoś “drogo” sprzedaje dany model wcale nie znaczy, że auto jest pewne. Niech to nie uśpi Waszej czujności. Znam kilka przypadków, gdzie znacznie bardziej opłacało się kupić nieco taniej, włożyć kilka tysięcy złotych i cieszyć się poczuciem bezpieczeństwa technicznego. Wszystko zależy od modelu auta/silnika i konkretnego przypadku. I na koniec chyba nie muszę dodawać:

Nie zrażajcie się do “wysokich przebiegów”!

żadna książka serwisowa nie jest gwarantem przebiegu!

Jakie auta bywają w lepszym stanie? Bywa tak, że samochody po sporym przebiegu w trasie/autostradowym są w duuużo lepszej kondycji niż auta z przebiegiem np. o połowę niższym, ale użytkowane w niewdzięcznych miejskich warunkach (częste odpalanie/gaszenie, co chwila ruszanie ze świateł i hamowanie do tego garby/tory/studzienki i sól na drogach). Widziałem auta z przebiegiem rzędu 60-80 tysięcy kilometrów naprawdę zmęczone życiem. I takie z przebiegiem 250 tysięcy kilometrów, które nie mają za sobą nawet połowy trudności jak ich “miejskie” odpowiedniki. Sprawdzajcie VIN!

Powiązane artykuły